Jaskółka, ze względu na położenie w obrębie parku krajobrazowego “Doliny Bobru” posiada wyjątkowe warunki aby zaoferować Państwu 3, 4 i 5 – dniowe rajdy konne na koniach rasy Tinker. Proponowane trasy są przygotowane przez nas bardzo starannie.
Wszystkie trasy są opracowane w ten sposób, że po drodze spotyka się różne atrakcje gdzie będzie można zatrzymać się na posiłek lub aby je bliżej poznać. Oferta przyrody jest też wyjątkowa, jeżeli chodzi o borsuki, lisy, sarny, jelenie, dziki, kuny i tchórze. Ponadto spotkają Państwo po drodze bociana, żurawia (jego czarny wariant), różne dzięcioły (także zielone), myszołowy, sokoły i białego orła przedstawionego w polskim godle.
W czasie tych rajdów będziemy podziwiać obfitość roślinności, a jeśli Państwa to interesuje to będziecie zdumieni, że niektóre z tych europejskich dzikich odmian występują właśnie tutaj na Dolnym Śląsku. Oczywiście spotkacie Państwo w tym wyjątkowym krajobrazie również ruiny starych zamków i posiadłości.
Będziemy się starać omijać w miarę możliwości drogi asfaltowe, ale czasami będziemy zmuszenie je przekraczać. Oczywiście, każdy przeżyje tą wyprawę na swój własny sposób, ale należy dodać, że mały aparat fotograficzny jest niezbędny dla uwiecznienia chociażby jednego malowniczego miejsca.
Po pełnym wrażeń dniu przenocują Państwo w prawdziwym polskim pensjonacie. Są one na odpowiednim poziomie i posiadają potrzebne zaplecze dla koni. Pensjonaty zostały przez nas starannie wybrane. Nasi przewodnicy znają właścicieli pensjonatów, więc jeśli coś byłoby nie tak, prosimy zwrócić się do nich o pomoc.
Opis 4–dniowego rajdu z 6 noclegami
(ok. 100 km.)
Przyjeżdżacie Państwo do posiadłości Jaskółka i w końcu dnia otrzymacie od przewodnik(ów)a potrzebną informację. Wyjaśni on po angielsku, czego mogą się Państwo spodziewać i jakie są nasze oczekiwania. Po kolacji czas na zasłużony odpoczynek.
Każdy z Państwa może wybrać odpowiedniego konia. Aby się z nim oswoić będzie zorganizowana kilkugodzinna wycieczka. Po powrocie do Jaskółki będą ocenione, omówione i usunięte wszelkie, możliwe problemy.
Podczas śniadania o godz. 07,00 przygotują Państwo swój własny pakiet na drugie śniadanie. Około godziny 08.00 siodłamy konie i, prawdziwa przygoda może się zaczynać. Będzie to rajd pełen wrażeń z tego regionu.
Jest to też najdłuższy dzień jeśli chodzi o dystans. Pozostawiamy Jaskółkę poza sobą wspinając się do góry obok kościoła w Marczowie. Jeśli po pół godzinie spojrzycie Państwo do tyłu (znajdujecie się około 350 m n.p.m.), możecie zobaczyć stado Tinkerów z Jaskółki pasące się po drugiej stronie doliny. Następnie wjeżdżamy w duży teren leśny. Dalej jedziemy przez wioskę Dębowy Gaj. Ta malownicza osada pokazuje bardzo dobrze, jak bogaty ten region był w przeszłości.
Jadą Państwo obok pól żeby następnie znów wrócić do lasu. W tym lesie zwiedzamy pierwszą ciekawostkę “Lwóweckie Skały”, zwane też często skały Małej Lwóweckiej Szwajcarii. Potem mijamy wieś Mojesz. Po dłuższej jeździe w pustkowiu wśród bezmiaru pól zbliżamy się do miejscowości Płóczki Górne. W lesie możemy spotkać ludzi zbierających jagody lub grzyby. Trasa wiedzie prawie do wsi, w której przenocujemy.
Najwyższe wzgórze, które będziemy dzisiaj mijać to ok. 440 metrów. Jeśli pogoda na to pozwoli, przewodnik udzieli informacji odnośnie przebytej i planowanej trasy tego etapu. Liczne wieże kościołów widoczne w czasie jazdy są często do siebie tak podobne, że można stracić orientację. Po zjeździe do wsi Oleszna Podgórska jesteśmy już niedaleko od naszego pierwszego noclegu. Nasz pensjonat to okazały murowany dom z dużym salonem i przytulnymi, po polsku urządzonymi pokojami. Po rozsiodłaniu koni i umieszczeniu ich w stajni nareszcie będzie czas na odpoczynek i/lub przekąskę.
Trasa wiedzie w kierunku kościoła we wsi Oleszna Podgórska i znowu do góry. Na pewno zauważycie Państwo, że prawie w każdej wsi (nawet tej najmniejszej) znajduje się kościół, szkoła i boisko piłkarskie. Niestety, coraz więcej wiejskich szkół zamyka się z powodu europejskich przepisów dotyczących liczby uczniów w szkołach. Także kościoły nie są tak jak dawniej zatłoczone co sprawia, że proboszcz obsługuje czasami trzy parafie. Droga prowadzi znowu do góry i po godzinie można podziwiać wspaniałe widoki. Na prawo piękna wieża kościelna w Lubomierzu, gdzie co roku odbywa się festiwal filmowy.
Jego organizacja związana jest z faktem, że wiele zdjęć do filmów kręcono na pięknym, okazałym rynku tego miasteczka. Na lewo widać trzy wzgórza Marczowa i wieżę kościoła w Pławnie Górnej. Jeśli jesteście Państwo zainteresowani możecie uzgodnić ze swoim przewodnikiem aby zboczyć z trasy i zwiedzić zabytkowy dwór, który jest obecnie restaurowany z przeznaczeniem na hotel. Znajdziecie się Państwo wtedy na wysokości ok. 450 metrów. Z tego miejsca, gdy pogoda na to pozwala można zobaczyć Karkonosze. W razie złej pogody istnieje zawsze możliwość, żeby zrobić to w ostatnim dniu pobytu. Rajd kieruje się dalej na Radomice, gdzie Państwo przenocują. Z doświadczenia wiemy, że 5 dzień tego rajdu jest najcięższy dlatego wybraliśmy spokojny, mniej forsowny etap. Jeśli grupa nie jest zmęczona można przejechać jeszcze bocznymi ścieżkami do innych ciekawych miejsc. Po przybyciu do pensjonatu pani domu przygotuje dla Państwa posiłek.
Polacy są smakoszami ciast i tortów, a że są one wyśmienite koniecznie trzeba ich spróbować gdy będą podane.
Idziemy w kierunku zapory wodnej zbudowanej przez Niemców w latach 1904 do 1909. Niemiecka solidność rzuca się nadal w oczy. Po przejściu zapory przez dłuższy czas pojedziemy lewym brzegiem rzeki Bóbr.
Mijamy osadę Pilchowice i przekraczamy rzekę przez stary most Baileya. Z pewnością zdziwi to Was, że tego typu mosty są nadal używane, niemniej jest to znowu dobry przykład niemieckiej solidności. Szkoda, że znikną w przyszłości w związku ze zmianą infrastruktury. Po Państwa prawej stronie znajduje się bardzo duży budynek z pięknym ogrodem i wysokim ogrodzeniem. Mieści się w nim szpital psychiatryczny. Mijając Nielestno wspinamy się znowu przez duże obszary leśne. Okolica jest bardzo piękna, jednakże jak na polskie warunki zbyt gęsto zaludniona. Zobaczą tu Państwo wiele pięknych starych gospodarstw i wspaniałe domy. Między nimi nowe rezydencje ludzi bogatych i obcokrajowców, którzy tutaj wybudowali swój drugi dom. Wśród mieszkańców krąży pogłoska, że we wsi Tarczyn mieszka już tylko 10% Polaków.
Po przybyciu do pensjonatu powita Państwa stale uśmiechnięta polska gospodyni. Po normalnym rytuale dnia będą Państwo dobrze zmęczeni i czuć w nogach minione dni rajdu. Kilka ćwiczeń dla rozprostowania kości przyda się Państwu z pewnością, z wyjątkiem być może dla ‘twardzielców’!!
Zbliża się ostatni dzień tego rajdu. Po śniadaniu przejedziemy przez piękne rezerwaty przyrody. Od razu wspinamy się na wysokość 400 metrów. Z tej wysokości przy dobrej pogodzie możecie Państwo bardzo dużo zobaczyć a także w dali Karkonosze, jak wspominaliśmy wcześniej. Stojąc tyłem do Karkonoszy zobaczycie Państwo także nieco na prawo spiczastą górę, a dokładnie pozostałość wulkanu o nazwie ‘Ostrzyca’ wznoszącą się na wysokość nieco ponad 500 metrów. Można wspiąć się na jej szczyt, a jeśli wrócisz kiedyś tu z powrotem, możesz zawsze na szczycie odprawić rytualny taniec tak jak nasi przodkowie robili to przed wiekami. Po tej wspinaczce zjeżdżamy spokojnie w dół. Zjazd jest bardzo stromy, więc polecamy szczególną ostrożność. Dotarłszy na dół wspinamy się nieco do góry aby pokonać kilka wzniesień, a po ich pokonaniu i wyjściu z lasu ujrzycie Państwo przed sobą 3 grzbiety Marczowa. Zważywszy, że musimy znowu przekroczyć Bóbr przejdziemy prawdopodobnie przez most w Marczowie. Następnie wspinamy się znowu do góry i mijamy porzucone państwowe gospodarstwo rolne gdzie wiele rodzin po prostu wegetuje. Przechodzimy przez stare pola tego gospodarstwa do lasu żeby trawersować kolejny grzbiet. Po trawersie dojeżdżamy do Posiadłości Jaskółka.
Tutaj na zakończenie naszego rajdu będziemy serwować Państwu smaczne przekąski i polskiego grilla. Mamy nadzieję, że się Państwu u nas podobało i zakładamy, że opowiecie innym miłośnikom jazdy konnej, co za unikalny zakątek Polski mogliście podziwiać z siodła.
Dzisiaj wracacie Państwo do domu a my mamy nadzieję, że spędziliście z nami kilka przyjemnych dni, które dostarczyły Państwu wiele niezapomnianych wrażeń. Dla tych, którzy chcą pozostać dłużej możemy oczywiście – jeśli są miejsca – zarezerwować dodatkowe noclegi.
Krótki opis 4-dniowego rajdu z 6 noclegami.
Ta trasa jest przeznaczona dla doświadczonych jeźdźców.
Minimalnie 4 a maksymalnie 8 uczestników.
Sobota: przyjazd do Marczowa
Niedziela: wybór konia i krótka przejażdżka.
Poniedziałek: 1-szy odcinek do wsi Oleszna Podgórska
Wtorek: 2-gi odcinek do Radomic
Środa: 3-ci odcinek do Wlenia
Czwartek: 4-ty odcinek z powrotem do Marczowa
Piątek: wyjazd do domu
Cena tego rajdu wynosi 595 euro
Cena obejmuje wszystkie posiłki w trakcie pobytu włącznie z noclegami.
Noclegi w pokojach 2- osobowych lub większych.
W razie potrzeby przewóz bagażu do pensjonatów na trasie rajdu.
Pomoc w czasie rajdu i przy wyborze koni.
Językiem roboczym jest angielski / polski.
W cenie nie jest wliczona podróż do/z Polski i napoje.
Prosimy załatwić ubezpieczenie na czas wycieczki.
Noszenie kasku w czasie jazdy jest obowiązkowe.
Zalecamy Państwu aby zabrać z sobą spodnie i buty przeznaczone specjalnie do jazdy konnej (odradzamy stanowczo buty sportowe). Zabierzcie Państwo okrycie przeciwdeszczowe (przezorny zawsze ubezpieczony).